|
O CZAROWNICACH w NYSIE i nie tylko...
...Po
upadku Cesarstwa Rzymskiego chrześcijaństwo stało się religią panującą. Przeczytaj więcej: www.goryopawskie.pl/html/dziejecza1.html ... O to, że są czarownicami posądzano najczęściej stare nędzarki. Ponieważ były biedne często żebrały u sąsiadów i nieraz zapewne odchodziły z odmową. Odchodząc staruszka mogła coś do siebie mruczeć, sąsiad zaś czuł się winny, ponieważ skądinąd każdy miał obowiązek pomagać biedakom. Przypuśćmy, że wkrótce padło mu zwierze albo zachorowało dziecko. Zaczął się zastanawiać: dlaczego tak się stało? Może ktoś rzucił urok? Może to właśnie ta starucha, która mruczała coś pod nosem? I w ten sposób mogła być postawiona przed sądem i oskarżona o czary..
Innym powodem dla którego „pozbywano się”
kobiet był ich majątki. Ginęły nie tylko kobiety, ale jak podają źródła, w Nysie palono też mężczyzn i dzieci w
wieku 1-6 lat (wierzono bowiem, że potomkowie czarownic są opętani przez
diabła) .
Tak więc przyczyną prześladowań czarownic były nie tylko przesądy, ciemnota i nieobyczajność, lecz także strona finansowa „wiedźmy”. Natomiast, gdy zasądzona kobieta była biedna i po niej nie pozostał żaden majątek, zapisywano taki przypadek na konto ideowej walki z diabłem i jego służebnicami.
A oto różne metody, aby kobieta uznana za czarownicę przyznała się do swoich praktyk i powiązań z czarną magią....
Właściwie każdy powód mógł być dobry, aby posądzić kobietę o magiczne praktyki. Najczęściej prześladowano znachorki leczące ziołami oraz takie, które zajmowały się wróżbiarstwem, prostytutki albo nędzarki. Jednak zdarzało się, tak jak np.: w Nysie, iż ofiarami tegoż zabobonu były mieszczanki, które ośmieliły się dopominać o sprawiedliwość i występować przeciwko samorządowi. Czarownice zmuszano do przyznania się do m.in. takich win:
- na skutek ciężkich tortur kobiety opowiadały nawet o tym, że współżyły z diabłem, który miał lodowato zimne przyrodzenie i na dźwięk imienia Jezus sikał im prosto w oblicze. Dzisiaj może to wydawać się nam to śmieszne, ale jeszcze nie tak dawno takie sprawy traktowano bardzo poważnie, co przynosiło męczeńską śmierć „czarownicom”. Narzędzia zbrodni – jak ginęły czarownice?
Kobiety
uznane za winne najczęściej palono na stosie, rzucano do rzeki, albo torturowano
specjalnymi narzędziami: zamykano je w specjalnych szafach, których wewnętrzna
powierzchnia drzwi nabita była gwoździami, na twarz nakładano im żelazne maski,
które mocno zaciśnięte powodowały śmierć. Zamykano je również w lochach, by z
głodu powoli umierały. Bibliografia:
|